Najczęstsze mity o faktoringu odwrotnym i dlaczego warto je obalić

Autor:
Data publikacji:
Kategoria:

Artykuł sponsorowany

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułu i osobiste poglądy autora.

W warunkach rosnącej konkurencji, zmiennych warunków rynkowych oraz ograniczonych zasobów finansowych przedsiębiorcy często szukają elastycznych rozwiązań dla zarządzania płynnością. Jednym z takich narzędzi – choć wciąż stosunkowo rzadziej wykorzystywanym i często niezrozumianym – jest faktoring odwrotny. Niestety wokół tej usługi narosło wiele mitów i nieporozumień, które skutecznie odstraszają potencjalnych użytkowników.

W tym artykule przeanalizujemy najczęściej spotykane mity dotyczące faktoringu odwrotnego, pokażemy, dlaczego nie mają one oparcia w rzeczywistości lub są mocno zniekształcone, i przedstawimy argumenty, dla których warto rozważyć to narzędzie. Ponadto omówimy specyfikę usługi w kontekście branż takich jak transport i logistyka, gdzie popularny jest faktoring TSL.

Faktoring odwrotny – co to jest?

Zanim obalimy mity, warto uchwycić, co faktycznie kryje się pod pojęciem faktoring odwrotny (inaczej: faktoring zakupowy, dłużny, zobowiązaniowy). Zrozumienie mechanizmu pozwala lepiej ocenić, które obawy są zasadne, a które wynikają z braku wiedzy czy błędnych założeń.

Istota faktoringu odwrotnego

W klasycznym (tradycyjnym) faktoringu przedsiębiorca – sprzedawca (faktorant) – sprzedaje swoje należności wynikające z faktur wystawionych klientom do firmy faktoringowej (faktora). W zamian otrzymuje wcześniej środki, a faktor przejmuje prawo do windykacji lub do ściągania od klienta.

Natomiast w przypadku odwrotnego faktoringu to przedsiębiorstwo, będące nabywcą towarów lub usług, inicjuje współpracę z faktorem. W praktyce wygląda to tak: dostawcy wystawiają faktury, a firma korzystająca z faktoringu odwrotnego przekazuje je (lub zgłasza) do faktora. Firma faktoringowa płaci natychmiast dostawcy (lub w krótkim terminie), natomiast przedsiębiorstwo spłaca faktorowi w ustalonym terminie (np. 30, 60, 90 dni).

Dzięki temu przedsiębiorca zyskuje wydłużony termin płatności (niższe obciążenie bieżącej gotówki), a dostawca otrzymuje pieniądze wcześniej. To rozwiązanie bywa nazywane także faktoringiem zakupowym lub zobowiązaniowym. 

Warto też zauważyć, że faktoring odwrotny staje się elementem strategii zarządzania łańcuchem dostaw: dzięki niemu struktury dostawców stają się bardziej stabilne, a ryzyko zaburzeń w dostawach maleje.

Mit 1 – „Faktoring odwrotny to pożyczka, kredyt lub zadłużenie”

Być może najczęstszy i – paradoksalnie – najbardziej szkodliwy mit dotyczy mylnego utożsamienia faktoringu odwrotnego z kredytem lub pożyczką. Sprawdźmy, dlaczego to uproszczenie jest fałszywe lub przynajmniej nieadekwatne.

Analiza mitu

Twierdzenie: Faktoring odwrotny to z gruntu kredyt lub pożyczka – przedsiębiorstwo bierze środki na czas określony i zobowiązuje się je oddać, więc to klasyczne zadłużenie.

Dlaczego to nieścisłość:

  1. Charakter prawny
    W klasycznym faktoringu nie mówimy o pożyczce – chodzi o wykup wierzytelności. W odwrotnym faktoringu oznacza to, że faktor „wstępuje w prawa dostawcy” i opłaca fakturę. Formalnie więc przedsiębiorstwo nie pożycza pieniędzy – spłaca kwotę wynikającą z wykupionej wierzytelności (z prowizją). To ważna różnica w klasyfikacji księgowej i podatkowej.
  2. Brak negatywnego wpływu na historię kredytową
    W wielu przypadkach skorzystanie z faktoringu odwrotnego nie wpływa negatywnie na bilans dłużny przedsiębiorstwa w taki sposób, jak klasyczny kredyt bankowy. To może mieć znaczenie przy ocenie zdolności kredytowej firmy.

Dlaczego warto to obalić

Jeśli przedsiębiorcy wierzą, że faktoring odwrotny to równoważnik kredytu, wielu z nich zrezygnuje z tej opcji z obawy o zadłużenie, utratę zdolności kredytowej czy komplikacje księgowe. Pokazanie, że to nie to samo, otwiera drogę do bardziej świadomego wyboru.

Mit 2 – „Muszę mieć zgodę dostawcy, aby w ogóle to działało”

Kolejny mit dotyczy tego, że faktoring odwrotny rzekomo nie da się zastosować, jeśli dostawca nie wyrazi zgody lub nie zaakceptuje procesu cesji wierzytelności.

Analiza mitu

Twierdzenie: Bez akceptacji dostawcy faktoring odwrotny się nie powiedzie – dostawca nie zgodzi się na nowego wierzyciela.

Rzeczywistość:

  1. Zwykle wymagana zgoda dostawcy
    W praktyce wiele umów faktoringu odwrotnego wymaga umownej zgody dostawcy – to standardowy warunek, ponieważ faktor musi mieć pewność, że dostawca przyjmie płatność od podmiotu trzeciego (faktora).
  2. Negocjacje – dostawca często skłonny
    W praktyce wielu dostawców jest skłonnych zaakceptować faktoring odwrotny, gdyż oznacza to dla nich szybszą płatność. To może być dla nich atrakcyjne, szczególnie jeśli kondycja finansowa dostawcy jest słabsza. 
  3. Kontrakty ramowe i automatyzacja
    W wielu modelach stosuje się wcześniej wynegocjowane umowy ramowe z dostawcami (lub ogólne klauzule w umowach dostawy), w których przewidziano możliwość cesji wierzytelności na faktora. Dzięki temu proces pozyskania zgody może być automatyczny lub niewymagający osobnych akceptacji dla każdej faktury.

Dlaczego warto to obalić

Jeśli przedsiębiorca sądzi, że „jeden oporny dostawca” zablokuje całą operację, zniechęci się już na wejściu. Pokazanie, że uzyskanie zgody dostawcy nie jest barierą nie do przebycia – lub że można to zaplanować wcześniej – zwiększa realne szanse wdrożenia.

Mit 3 – „To rozwiązanie tylko dla dużych firm”

Często słyszy się, że odwrotny faktoring jest narzędziem zarezerwowanym wyłącznie dla dużych korporacji z potężnym zapleczem finansowym. Sprawdźmy, czy to przekonanie jest uzasadnione.

Analiza mitu

Twierdzenie: Faktoring odwrotny jest dostępny jedynie dla firm z dużym obrotem, które mają silną pozycję rynkową i dobre ratingi.

Rzeczywistość:

  1. Skala i segmentacja ofert
    Usługi faktoringowe (w tym odwrotne) są dziś dostępne w różnych wariantach – od małych limitów (np. kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych) po duże programy wielomilionowe. To oznacza, że nawet średnie i mniejsze firmy mogą skorzystać z tego rozwiązania. 
  2. Warunki uzależnione od oceny ryzyka
    Owszem, większe firmy o stabilnej kondycji finansowej mogą uzyskać leps warunki, wyższe limity albo niższe koszty, ale nie wyklucza to firm mniejszych – pod warunkiem, że spełnią kryteria oceny ryzyka (zdolność kredytowa, struktura dostawców, historia współpracy).
  3. Elastyczne struktury programów
    Firmy faktoringowe często oferują model „rozszerzalny” – klient zaczyna z niewielkim limitem, a w miarę udokumentowanej współpracy może go zwiększać. To umożliwia start i skalowanie rozwiązania.

Dlaczego warto to obalić

Potencjalny klient, który myśli „my jesteśmy za mali na faktoring odwrotny”, z góry odrzuca tę opcję. Uświadomienie, że wiele firm – także w segmencie MŚP – już korzysta z tej usługi, otwiera drogę do realnej analizy opłacalności.

Mit 4 – „Koszty będą zbyt wysokie, by to się opłacało”

Kolejny powszechny mit głosi, że faktoring odwrotny to luksus: opłaty, prowizje, odsetki – to wszystko spowoduje, że koszt użycia tej usługi przewyższy korzyści. Zbadamy, czy to przekonanie ma racjonalne podstawy.

Analiza mitu

Twierdzenie: Faktoring odwrotny zawsze będzie kosztownym instrumentem, przewyższającym korzyści z płynności.

Rzeczywistość:

  1. Struktura kosztów
    Typowe koszty faktoringu odwrotnego to prowizja przygotowawcza, prowizja od pojedynczej faktury, odsetki za finansowanie, opłata od niewykorzystanego limitu, opłata manipulacyjna itp. 
  2. Koszty vs korzyści
    Aby ocenić opłacalność, należy porównać te koszty z korzyściami:

    • uniknięcie opóźnień płatności, kar czy odsetek dla dostawców,
    • utrzymanie dobrych relacji z dostawcami,
    • możliwość negocjacji rabatów przy wcześniejszej płatności (skonto),
    • zachowanie płynności operacyjnej – umożliwienie zakupu materiałów, surowców, rozwoju.
      W praktyce wiele firm jako zysk netto kalkuluje możliwość realizacji większych zamówień lub unikniętych problemów z dostawami.
  1. Dobór terminu i limitu
    Koszty zależą silnie od terminu spłaty (im dłuższy termin, tym wyższe odsetki), wysokości limitu i stopnia wykorzystania. Dlatego dobór optymalnego terminu i limitu to klucz – nie należy brać maksymalnie „na wszelki wypadek”, ale z dokładną kalkulacją.
  2. Negocjacje i konkurencja między faktorami
    Rynek faktoringowy w Polsce jest coraz bardziej konkurencyjny – firmy oferują różne warunki, promocje, elastyczne umowy. Dzięki temu przedsiębiorcy mogą negocjować lepsze stawki.

Dlaczego warto to obalić

Jeśli ktoś uważa, że koszty przewyższą korzyści, nawet nie przeprowadzi symulacji. Pokazanie, że w wielu scenariuszach opłacalność istnieje – i że można dobrać parametry – sprawia, że decyzja staje się możliwa do podjęcia w oparciu o dane, nie strach.

Rekomendacje – jak podejść do wdrożenia faktoringu odwrotnego

Po omówieniu mitów warto pokazać praktyczne kroki, które pomogą uniknąć błędów we wdrożeniu usługi, zwiększą szansę powodzenia oraz pozwolą zmaksymalizować korzyści.

1. Audyt wewnętrzny

  • Przeanalizuj strukturę swoich dostawców (kto domaga się płatności natychmiastowych, u kogo są napięcia płynności).
  • Sprawdź swoje obecne terminy płatności, opóźnienia i możliwości kredytowe.
  • Oceń, która część twoich kosztowych faktur może być objęta programem faktoringu odwrotnego.

2. Wybór odpowiedniego faktora i oferta

  • Poszukuj firm faktoringowych, które mają doświadczenie w Twojej branży.
  • Zapytaj o warianty umów (limity, prowizje, okresy spłaty, elastyczne warunki).
  • Zwróć uwagę na zapisy dotyczące MPP, zgód dostawców, harmonogramów spłat.

3. Negocjacja z dostawcami

  • Wprowadź do umów dostawy klauzule pozwalające na cesję wierzytelności (tzw. klauzule anty-cesyjne muszą być usunięte lub zmienione).
  • Skonsultuj się z dostawcami – przedstaw korzyści: szybka płatność, stabilność.
  • Zawarcie umów ramowych pozwoli automatyzować proces (bez każdorazowej akceptacji dostawcy).

4. Integracja z systemem finansowo-księgowym

  • Upewnij się, że Twój system ERP/księgowy (lub biuro rachunkowe) potrafi obsłużyć operacje związane z faktoringiem odwrotnym: rejestracje zobowiązań, odsetek, prowizji.
  • Przewidź w procesach wewnętrznych przejrzyste ścieżki dokumentacji.

5. Monitorowanie i optymalizacja

  • Na początku wdrożenia obserwuj rzeczywiste koszty i korzyści – porównuj scenariusze.
  • W miarę wzrostu zaufania negocjuj lepsze warunki (niższe opłaty, dłuższe terminy).
  • Ustal limity bezpieczeństwa (dla nieprzewidzianych wahań).

Faktoring odwrotny to narzędzie o rosnącym znaczeniu w zarządzaniu płynnością przedsiębiorstw – zwłaszcza tych, które muszą równocześnie opłacać zakupy i utrzymywać stabilność finansową. Wokół tej usługi narosło wiele mitów: że to kredyt, że to raczej dla dużych firm, że koszty będą nieakceptowalne.

Tymczasem:

  • Nie jest to po prostu kredyt, lecz wykup wierzytelności dostawców z późniejszą spłatą.
  • Oferty są dostępne nawet dla firm średnich lub mniejszych, zależnie od struktury umowy.
  • Koszty można kontrolować, dobierając terminy, limity i negocjując warunki z faktorem.

Jeśli Twój biznes działa w branżach zakupowych, handlowych czy transportowych – warto rozważyć to narzędzie jako jeden z elementów strategii finansowej, nie jako rezerwę awaryjną, ale jako część cyklicznego zarządzania zobowiązaniami i gotówką.

Chcesz skorzystać z tego narzędzia finansowego? Sprawdź ofertę eFaktor.

Udostępnij:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*