Typowe usterki w samochodach - po czym stwierdzić, że auto się psuje?

Typowe usterki w samochodach - po czym stwierdzić, że auto się psuje?

Bardzo często nie trzeba być specjalistą, by stwierdzić, że auto się psuje, ale chodzi o odpowiednio wczesną reakcję. Najlepiej jeśli stanie się to już po pierwszych oznakach tego, że „coś jest nie tak”. Na co powinno się najbardziej uważać? Które symptomy oznaczają, że niebawem czeka nas poważna awaria?

Odgłosy „wycia” w kołach

Dziwny odgłos dobiegający z kół, który przypomina „wycie”, jest jednym z objawów, który szczególnie powinien nas niepokoić. Jeśli dziwny dźwięk znika wtedy, gdy dokonujemy choćby lekkiego skrętu, to może to być jeden z dowodów na to, że problemem jest zużyte łożysko. Upewnienie się co do przypuszczeń wymaga wizyty u mechanika.

Odczuwamy drgania w czasie jazdy

Drgania odczuwalne podczas prowadzenia auta nie tylko na kierownicy, ale także na całej karoserii mogą być objawem różnych trudności. Niektóre z nich mogą być dość łatwe do usunięcia, inne mogą nas słono kosztować. Warto zacząć od tych bardziej prozaicznych powodów – choćby usterki związanej ze złym wyważeniem kół. Bardziej kosztowne będzie np. uszkodzenie bieżnika opony lub felgi. 

Większe zużycie paliwa i czarny dym

Dymienie na czarno z rury wydechowej, zwiększony pobór paliwa i wrażenie, że samochód „dławi się” jest kolejnym z symptomów, które dają do myślenia w kwestii stanu technicznego samochodu. W tym przypadku może się okazać, że winien jest zużyty filtr powietrza. W tym przypadku nie jest to jeszcze wielki problem; najczęściej można sobie poradzić z jego wymianą we własnym zakresie. 

Fot. Malte Luk/Pexel

Niebieski dym z rury wydechowej

Dymienie w innych kolorach może być objawem innych awarii, zwłaszcza wtedy, gdy np. emitowany dym jest koloru niebieskiego. Nietypowa barwa spalin może być powodowana poważnym uszkodzeniem lub awarią silnika. W takim przypadku może się okazać, że do komory spalania przedostaje się również olej. 

Szybki ubytek oleju silnikowego

Zaobserwowanie ubytku oleju nawet wtedy, gdy rzadko zdarza nam się korzystać z auta, powinno skłonić nas do myślenia, czy nie mamy problemów z uszczelkami, które przestają z czasem spełniać swoje zadanie. Nieszczelna może być też turbosprężarka. 

Stukanie zawieszenia na nierównościach

Gdy usłyszymy stukanie zawieszenia podczas jazdy po nierównościach, możemy się spodziewać np. zużycia końcówek łączników stabilizatora. Ponieważ sprawa należy do kategorii dość poważnych, powinniśmy udać się z tym problemem do warsztatu, by tam zrobiono nam właściwą diagnostykę. 

Trudności z rozruchem silnika

Sytuacja, gdy nie możemy dokonać rozruchu, może wróżyć przynajmniej kilka rodzajów mniej lub bardziej poważnych problemów. Kłopot dotyczy układu paliwowego lub samego zapłonu. Mógł wysiąść bezpiecznik w pompie paliwowej. W wyniku zapowietrzenia układu może nie być możliwe doprowadzanie paliwa.  

Opona zużywa się nierównomiernie

Czym może być to spowodowane? Jednym z możliwych powodów wydaje się być jakiś problem z zawieszeniem lub zbieżnością. Konieczna jest też diagnostyka zawierająca sprawdzenie ciśnienia w oponach. W każdym przypadku trzeba zareagować szybko, bo może dojść do poważnej awarii zawieszenia. 

Opona traci powietrze

W tym przypadku diagnoza często przychodzi bardzo intuicyjnie. W przypadku dość szybkiej utraty powietrza należy zakładać, że podczas jazdy doszło do jej przebicia. Co jednak gdy powietrze schodzi powoli? Może się okazać, że śruba lub inny element, na który najechaliśmy, wciąż tkwi w ogumieniu. Efekt jest podobny, ale na ubytek powietrza trzeba nieco dłużej poczekać.  

Grzanie się hamulców

Czasami też zaczynają się blokować. Problem najczęściej dotyczy tego, że zaciski hamulców mocno się już zużyły. Pamiętajmy przy tym, że wszelkiego rodzaju problemy właśnie z hamulcami mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, w tym zagrażających życiu. Potrzeba więc szybko im zaradzić. Inne przyczyny, które doprowadzają do takich sytuacji, to zużyte klocki lub tarcze hamulcowe, albo problem z linką hamulca ręcznego.

Fot. Andrea Piacquadio/Pexels

Napisz komentarz
Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *