Czy w dzisiejszych czasach pozycjonowanie za efekt ma sens?

Autor:
Boo
Data publikacji:
Kategoria:
SEM
Czy w dzisiejszych czasach pozycjonowanie za efekt ma sens?

fauxels/pexels.com

Kiedyś pozycjonowanie za efekt było najpopularniejszą formą rozliczenia za usługi pozycjonerskie. I jest to zrozumiałe – wymagania algorytmów Google były niskie, a optymalizacja SEO nie była tak czasochłonna i skomplikowana. Dzisiaj jednak taka praktyka jest przestarzała i nieskuteczna, a agencje, które mają ją w swojej ofercie albo nie zarabiają, albo stosują metody Black Hat SEO. Klient, który nie ma wiedzy w zakresie pozycjonowania, łatwo może dać się zwieść pozornie korzystnej ofercie, w której zapłaci tylko za faktyczne rezultaty. Wyjaśnijmy więc, dlaczego pozycjonowanie za efekt nie jest dobrym wyborem i jaka jest najlepsza forma rozliczenia z agencją SEO.

Czym jest pozycjonowanie za efekt?

Promocja strony w modelu pay – per – result nie opiera się na wykonaniu przez usługodawcę określonych działań, ale na osiągnięciu przez niego konkretnych rezultatów. Jest to prosty i przejrzysty system, w którym klient płaci za realne efekty, jakie przyniosło pozycjonowanie. Płatność za efekt może obejmować:

  • zapewnienie pozycji w TOP10 w rankingach SERP na określone zapytania;
  • przyciągnięcie konkretnego poziomu ruchu na stronie;
  • zdobycie wskazanych leadów.

Płatność za pozycje w TOP10

W tym wariancie płacisz za każdy dzień miesiąca, w którym Twoja witryna była na szczycie wyników wyszukiwania dla określonych zapytań. Frazy kluczowe i ceny za nie są ustalane wcześniej z agencją przyjmującą zlecenie. Codziennie monitoruje ona pozycję Twojej witryny w wyszukiwarkach i pod kątem konkretnych zapytań, a na koniec miesiąca wystawia fakturę.

Jakie są zagrożenia? Przy takim schemacie płatności trudno jest zatwierdzić listę słów kluczowych, która odpowiadałaby zarówno Tobie, jak i agencji – korzystniej dla pozycjonera jest wziąć zapytania łatwe do pozycjonowania, a dla Ciebie te o trudniejsze i o wysokim współczynniku konwersji. Agencja może też uciec się do praktyk czarnego SEO.

Płatność za ruch w witrynie

W takim przypadku płacisz za każdą osobę przyciągniętą do witryny z poziomu wyszukiwarki. Aby to zrobić, z góry ustalana jest warunkowa „cena za odwiedzającego”, a ruch w witrynie jest mierzony pierwszego i ostatniego dnia miesiąca. Mnożymy koszt odwiedzającego przez wzrost wejść w ciągu miesiąca i otrzymujemy ostateczną cenę promocji strony według ruchu.

Jakie są zagrożenia? Ruch może rosnąć lub spadać niezależnie od pracy agencji, a także ze względu na inne czynniki – sezonowość, aktywność konkurencji, zmianę algorytmów wyszukiwania. W tym przypadku kryterium jest mocno rozmyte. Co więcej, wzrost ruchu może przynieść Ci nowych klientów i sprzedaż lub nie wpłynąć w żaden sposób na zyski Twojej firmy. Jakość ruchu w wyszukiwarkach jest bardzo ważna, ale nie jest uwzględniana w tym schemacie płatności.

Płatność za leady

Płacisz za wszystkie ukierunkowane działania odwiedzających wykonane w ciągu miesiąca – możesz zawęzić listę do konkretnych akcji, np.: ilość kliknięć w konkretny przycisk, wypełnione formularze, pobrania pliku, odtworzenia filmu itp.

Jakie są zagrożenia? Nie każda akcja użytkownika jest gwarancją zakupu. Ilość opłaconych leadów będzie zawsze 2 – 3 razy większa niż liczba zrealizowanych transakcji. Co więcej, koszt jednego leada jest zwykle taki sam, podczas gdy Twój dochód już nie.

Najczęściej pozycjonowanie za efekt dotyczy właśnie pozycji w TOP10, dlatego dalej skupimy się na tym wariancie.

Jakie jest ryzyko pozycjonowania z płatnością za efekt?

Przedsiębiorcy powinni ostrożnie podchodzić do wyboru agencji SEO, której zlecają pozycjonowanie. Płatność za efekt dodatkowo zwiększa ryzyko trafienia na oszustów, stosujących niedozwolone praktyki pozycjonerskie. Kuszą oni ofertami, które do niczego nie zobowiązują i wydają się przejrzyste. Tymczasem przedmiotem umowy są rezultaty, a nie to, w jakimi metodami agencja je osiąga. To sprawia, że taka współpraca nie jest transparentna, a klient w żaden sposób nie ma wpływu na cały proces. Niesie to ze sobą duże ryzyko i ma więcej wad niż zalet.

Black Hat SEO i kary od Google

Bardzo często agencjom pracującym w modelu pay – per – result zależy na szybkim osiągnięciu wyników, dlatego sięgają po skuteczne, ale zabronione praktyki czarnego SEO. Co to oznacza dla Ciebie? Powiedzmy, że pozycjoner użył Black Hat SEO, ale składa Ci raport, w którym wyraźnie widać, że spełnił swoje zadanie – Twoja witryna znalazła się w TOP10 na kilka zapytań. Opłacasz rachunek i cieszysz się efektami, ale bardzo prawdopodobne, że nie na długo. Prawdziwe skutki takiego podejścia będą bardzo dotkliwe, ponieważ wyszukiwarki surowo i bezwzględnie je karzą. Twoja witryna może spaść bardzo nisko w wynikach wyszukiwania, zostać zablokowana na jakiś czas, a w najgorszym wypadku dostać permanentnego bana. Zdjęcie kar od Google nie jest ani łatwe, ani szybkie, ani tanie. Wymaga zaangażowania specjalisty, który naprawi szkody wyrządzone przez nieuczciwego pozycjonera. Dla Ciebie to oczywiście dodatkowe starty.

Nieadekwatne frazy kluczowe

Wyobraź sobie, że to Tobie płaci się za wyniki pracy. Czy w takiej sytuacji obrałbyś łatwą czy trudną drogę do ich osiągnięcia? Właśnie. Niektórzy pozycjonerzy mogą zaproponować słowa kluczowe niskiej jakości, nieadekwatne dla Twojej działalności lub takie, które w ogóle nie pojawiają się w zapytaniach użytkowników. Wszystko po to, by dać Ci efekty, na które liczysz. Tymczasem będą to bezwartościowe pozycje, na których nie znajdą Cię użytkownicy.

Nie ma też opcji, że ustalona lista może zostać skorygowana i uzupełniona nowymi, cennymi słowami kluczowymi. Rzadko też znajdują się na niej frazy typu long tail, które mają najwyższy współczynnik konwersji, czyli z Twojego punktu widzenia, są najważniejsze.

Słaby UX

Praca z kilkoma wybranymi frazami kluczowymi w żaden sposób nie pomaga poprawić użyteczności witryny i doświadczeń użytkownika. To znaczy, że jeśli strona nie funkcjonuje prawidłowo lub jest nieczytelna dla odwiedzających, nie ma na niej interesujących ich treści lub jest przepełniona reklamowym spamem, to goście po prostu ją opuszczą i przejdą do konkurencji. Nawet takiej, która jest niżej w wynikach wyszukiwania.

Brak elastyczności

Każda strategia SEO wymaga kreatywnego i elastycznego podejścia do realizacji zamierzonych celów. Internet to dynamicznie zmieniająca się przestrzeń, dlatego po drodze może wyniknąć wiele różnych czynników, do których trzeba dostosować plan działania. W przypadku pozycjonowania za efekt możesz na taką elastyczności nie liczyć. Tutaj zadania są realizowane od punktu A do punktu B i nie ma możliwości zmiany.

Działanie wybiórcze

Pozycjonowanie za efekt skupia się tylko na jednym aspekcie promocji witryny w wynikach wyszukiwania. To znaczy, że inne czynniki rankingowe (a jest ich ponad 200) pozostają zaniedbane. Jeśli niska pozycja wynika z problemów technicznych lub optymalizacyjnych, to nie zostanie to wykryte, a wszelkie inne działania mogą okazać się nieproduktywne. Wybiórczość pozycjonowania za efekt dotyczy także ograniczenia się do promocji zapytań dla kilku podstron, a nie dla całej witryny.

Dlaczego pozycjonowanie za efekt nie ma już sensu?

Kiedyś pozycjonerzy mogli w łatwy sposób zapewnić witrynie wysoką pozycję w wyszukiwarkach, ponieważ algorytmy miały niskie wymagania i nie obowiązywało tak wiele zasad optymalizacji SEO. Często liczyła się ilość linków czy treści, a nie ich faktyczna jakość. Dzięki temu pozycjonowanie z płatnością za efekt było opłacalne zarówno dla agencji SEO, jak i dla jej klienta. Faktycznie osiągnięte rezultaty mogły znacząco przyczynić się do podniesienia zysków firmy.

Jednak te czasy Internet ma już dawno za sobą, a Google stawia witrynom wysokie wymagania i skupia się na potrzebach użytkowników. Co więcej, działania niezgodne z „wyszukiwarkową etyką” są surowo karane, a po takie najczęściej sięgają agencje obiecujące szybkie wyniki. Może się okazać, że w rzeczywistości płacisz za negatywny efekt, którym będzie całkowite zbanowanie Twojej domeny.

Google wciąż się zmienia

W 2011 i 2012 roku zapanowała era Pandy i Pingwina – dwóch algorytmów, które na zawsze odmieniły oblicze pozycjonowania. Panda sprawiła, że na pierwszym miejscu stawiana jest użyteczność i unikalność publikowanych treści. To znaczy, że mają być one wartościowe dla użytkowników i oryginalne. Z kolei Pingwin położył kres linkowaniu słabej jakości (i z podejrzanych źródeł) oraz spamowaniu frazami kluczowymi. Obok tych dwóch algorytmu funkcjonują jeszcze m.in.:

  • Koliber nastawiony na lepsze zrozumienie intencji użytkownika;
  • Gołąb skupiający się na dostosowywaniu zapytań do geolokalizacji;
  • Opos, który wprowadził konieczność uwzględnienia pozycjonowania lokalnego i in.

Wszystkie te aktualizacje wprowadzone na przestrzeni ostatnich 10 lat znacząco utrudniły pozycjonowanie i dojście do TOP10 w wynikach wyszukiwania. Wszystkie czynniki rankingowe są ze sobą ściśle powiązane, a to oznacza, że skupienie się na efektach dla zaledwie kilku wybranych fraz jest po prostu nieefektywne. Z kolei dla agencji SEO taka forma rozliczenia staje się nieopłacalna. Specjaliści muszą włożyć dużo pracy w cały proces, a przy tym nie są w stanie zagwarantować efektów. Może się więc okazać, że kilka tygodni pracy nie przyniosło zysków ani pozycjonerowi, ani jego klientowi.

Miejsce w TOP10 nie jest na stałe

Nawet jeśli agencja SEO wywiąże się ze swojego zadania i sprawi, że Twoja witryna osiągnie wysokie pozycje w SERP, to musisz wiedzieć, że ten efekt jest chwilowy. W wynikach wyszukiwania panuje nieustanna rotacja – dzisiaj jesteś na szczycie, ale jutro może tam być już ktoś inny. Wszystko zależy od aktualizacji algorytmów Google, ale też trendów panujących wśród użytkowników oraz od działań Twojej konkurencji, która również walczy o widoczność. Z tego względu pozycjonowanie za efekt, nawet dobry, nie przynosi długotrwałych efektów i w przyszłości na pewno będzie wymagać powtórzenia.

Audyt SEO to podstawa dobrej promocji

Pozycjonowanie to długi i złożony proces, który składa się z kilku etapów. Przy tym położenie nacisku jedynie na efekty dla kilku zapytań jest swego rodzaju pójściem na skróty i niekoniecznie dobrą drogą. Dlaczego? Każde działania pozycjonerskie powinien rozpoczynać kompleksowy audyt witryny, czyli sprawdzenie jej aktualnego stanu technicznego, pozycji w wyszukiwarkach, użyteczności itp.


Źródło: Fox/pexels.com

Oprócz tego niezbędne jest przeanalizowanie rynku, konkurencji, a także odbiorców docelowych. Wybranie fraz kluczowych bez wiedzy w tym zakresie jest strzałem w ciemno. Każde zapytanie powinno zostać sprawdzone pod kątem jakości – czy w ogóle warto na nie pozycjonować, czy użytkownicy będą go używać, czy jest popularne wśród konkurencji itd.

Biorąc pod uwagę wszystkie omówione kwestie, pewnie zastanawiasz się, na jakich warunkach najlepiej podjąć współpracę z agencją SEO? Aktualnie największą popularnością i zaufaniem cieszy się pozycjonowanie w systemie abonamentowym. To elastyczne i kompleksowe rozwiązanie, które pozwala dostosować skalę i zakres działań do budżetu oraz potrzeb każdej firmy. Co więcej, jako klient masz wgląd i wpływ na cały proces.

Udostępnij:
Ostatnie wpisy

    Twoja strona nie jest widoczna w wyszukiwarce? My wiemy jak to zmienić!
    Umów się na bezpłatną konsultację z naszym analitykiem SEO i dowiedz się, jak skutecznie pozycjonować swój biznes

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    *

    Oceń tekst
    Rozpocznij chat
    Zamów rozmowę

      Chcesz poznać
      ofertę?
      Skontaktujemy się z Tobą w ciągu kilku minut! Jesteśmy dostępni w dni robocze w godzinach 9-15.
      Niestety aktualnie nasz konsultant nie jest dostępny. Skontaktujemy się z Tobą w godzinach otwarcia biura.
      Wyrażam zgodę na przetwarzanie powyższych danych w celu nawiązania ze mną kontaktu. Więcej w Polityce Prywatności.